Posty

Źródło podążania na przód

Obraz
To bowiem, co widzialne przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie (2 Kor 4,18) Droga relacji człowieka z Bogiem jest drogą, która często z nieodkrytych przed nami powodów, przebiega przez ciemne tunele. Idąc po słonecznej drodze, pośród drzew, śpiewu ptaków i pięknych widoków nie mamy wątpliwości, że idziemy dobrze. Droga wiedzie w jednym, dobrym często kierunku. Jest trudna, jak każda wspinaczka, ale poczucie właściwej drogi - ku Bogu - daje nam otuchę i siły. Przychodzą jednak momenty trudniejsze, kiedy w mroku przychodzi się poruszać. Nie widać światła, dookoła ciemność i mrok. I tylko po omacku wyczuwamy, że w ogóle idziemy dokądś. Nie widać końca ciemności i nie widać końca drogi. A zamiast powiewu Bożej obecności, niczym wiatru podczas górskiej wędrówki, mamy jakieś zimne, może czasem stęchłe powietrze. Dlaczego tak się dzieje? Kiedy mamy takie życiowe tunele, to objawia się wiele z naszych prawdziwych pragnień, motywacji. Kiedy na zewnątrz jest mrok, to łatwiej m...

VIII Niedziela zwykła

Obraz
Nikt nie może dwom panom służyć (Mt 6,24) Jeden z ojców pustyni zapytał kiedyś swego kierownika, jak wyrzec się świata. Jego mądry kierownik odpowiedział: zacznij żyć Ewangelią, a świat sam Ciebie wypluje. Wartości światowe są sprzeczne życiem chrześcijańskim. Nie zawsze nie są do pogodzenia z życiem wiarą. Ale nigdy nie mieszczą się z Bogiem na pierwszym miejscu. Nikt dwom panom nie może służyć . W dzisiejszej Ewangelii mamy bardzo dobrą zapowiedź, która pokrzepić ma tych, którzy się wahają. Często w życiu pójście za Jezusem wydaje się trudne. Dawny styl życia należy porzucić. Pojawia się w każdym pytanie, ile On od nas zażąda? Co będę musiał oddać Bogu? Jeżeli żyjemy w świecie, mamy rodziny, studia, przyjaciół, to ile Jemu będę musiał oddać? Przecież się ze mnie będą śmiali, kiedy przyznam się, że chodzę do kościoła, obciach przecież powiedzieć, że się modlę. Nie mówiąc o moralnych wyborach. "Cnotliwość jest śmieszna" - oczywiście w oczach świata. Tak, droga wiary to ...

Co się działo 14 dnia miesiąca Nisan w pałacu Heroda w Jerozolimie?

W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika, posuwistym krokiem kawalerzysty,wczesnym rankiem czternastego dnia wiosennego miesiąca nisan pod krytą kolumnadę łączącą oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei Poncjusz Piłat. Niedawno wróciłem do Mistrza i Małgorzaty . Pamiętam, że właśnie te zadania powyżej i historia Jeszui Ha-Nocri, były dla mnie szczególne w tej książce. Dlaczego? Dzisiaj to o wiele lepiej rozumiem. Nie przypadkiem, właśnie w tym miejscu jest opowiedziana właśnie ta historia. Ile lat ma Jeszua? Dwadzieścia sześć. To znaczy, jeżeli akcja rozgrywa się na przełomie lat 20. i 30. XX wieku w Moskwie, możemy przypuszczać, że rocznica jest okrągła - dwa tysiące lat bez jednego stulecia. Cała książka opowiada wydarzenia, które są osnute wokół Triduum Paschalnego i wydarzeń szczególnie rozumianych przez prawosławnych. Akcja rozpoczyna się w Wielki Piątek. Dlaczego Moskwa? Woland nie przypadkiem wybiera Moskwę na swe święto, na dzień Ukrzyż...

O sobie

Przyłapuję się czasem na tym, że koncentruję się na sobie i myśleniu o tym, co mnie dotyczy. Czasem mijam ludzi, na ulicy, w parafii, szkole i nie dostrzegam ich. Dzisiaj to mi się zdarzyło. Kolega przegląda gazety, ja byłem czymś w nich zainteresowany. Zacząłem przeglądać z nim, ale ani słowem się do niego nie odezwałem. Więcej, mnie się wydaje, że go nie-zarejestrowałem. Nie podoba mi się to. Każdego kogo spotykam chcę naprawdę dostrzec. Sądzę, że to jedna ze smutnych pułapek teraźniejszości. Mijamy się... I tyle. Dobrego dnia, uczmy się od Jezusa dostrzegania Drugich Ludzi.

Napiszę dzisiaj coś zwykłego

Obraz
To będzie wpis z rodzaju tych, które łączą się słowami "chciałbym coś napisać...". Chcę napisać coś zwyczajnego i prostego. Postanowiłem zatem napisać, że dzisiaj jest mimo śniegu jest wspaniały dzień. Chociaż zimno, dla mnie to dobry dzień. Po pierwsze czwartek. Dłużej pospałem. Dzisiaj mam jeden wykład mniej, dwie dodatkowe godziny wolne, dzięki którym m.in. powstaje ten oto wpis. Dzisiaj też mam umówione spotkanie, z którego też się cieszę. Jedna rzecz - przez ten dobry dzień nie za bardzo miałem pomysł na ten wpis. Obejrzałem animację kolegi ze szkoły. Zrobił na zaliczenie na ASP i przysłał mi. Dzisiaj jest dobry dzień. O wszystkich, którzy tu zaglądają pamiętam we wdzięcznej modlitwie i serdecznie pozdrawiam.

Czy umiesz przejść obojętnie obok płaczącego dziecka?

Kiedykolwiek idę ulicą i widzę płaczące dziecko, nie ważne czy sprawiedliwie, czy nie - nie umiem przejść obojętnie. Płacz dziecka jest czymś niesłychanie wyjątkowo poruszającym moje emocje. Sądzę, że większości ludzi. Pewnie dlatego, że jest tak bliski. Czasem myślę z sentymentem o czasach, kiedy taki płacz wszystko "załatwiał". Mały człowiek woła Mamę lub Tatę, tupnie nogą, sprzeciwi się łzami. Może wrzeszczeć pomocy z uzasadnioną nadzieją, że ktoś przyjdzie i rozwiąże wszelkie problemy, z którym dzieciak sobie nie poradzi. Kiedy dziecko się cieszy, uśmiecha, mało jest ludzi, którzy nie cieszą się razem z nim. Szanujmy dzieci. I pomagajmy im mieć normalne dzieciństwo. W sumie to i my jesteśmy zawsze trochę dziećmi. Może warto zrobić takie ćwiczenie sobie, by z powrotem potraktować się trochę jak dziecko. Trochę to przypomni, trochę pomoże. Dzieci to my. Dlatego nie rozumiem tych, którzy odbierają im prawo do życia, normalnych narodzin. Po prostu - nie rozumiem.

Petros eni

Obraz
Jest czwarty wiek. Cesarz Konstantyn uznał, że wyznawcy Chrystusa powinni mieć status równy z innymi religiami. Miasto Rzym wówczas staje się małe, ciasne. Pomału traci swój splendor i blask. Na pobliskim Watykanie, wzgórzu cmentarnym, nieustannie podmywanym, zbudowano wielki pomnik. Niestety, woda zaczęła zagrażać kościom. Wykopani j i włożono do specjalnej niszy, ponad poziomem gruntu. Czyjaś ręka wydrapała na tabliczce napis i włożyła do zawiniątka w skrzyni: PETROS ENI . Lata międzywojenne przyniosły ogromne ożywienie badań nad źródłami i historią. Papież Pius XI zlecił badania archeologiczne na ogromną skalę pod Bazyliką św. Piotra. Szukano grobu Księcia Apostołów. Papież osobiście interesował się postępem prac. Prace jednakże zagrażać mogły samej konstrukcji Bazyliki. Grunt, pomimo osuszania, nie był do końca przewidywalny. Prace archeologiczne okazały się w istocie złożoną i trudną operacją. Pionierskie metody nie były doskonałe, a dzisiejsi znawcy wiele zarzucają temu proce...