Posty

Gdy Judasz wyszedł..., czyli V Niedziela Wielkanocna

Obraz
Podziwiam Pawła i Barnabę. Kiedy czytamy dzisiaj, jak przeszli od Antiochii, przez Pizydię i Perge, aby wrócić do Antiochii przez Attalię, to łatwo pominąć odległości, spiekotę i rzeczywisty trud przemierzania tego terenu na pieszo. A trzeba uzupełnić ten marsz o działalność misyjną - "otwieranie bram poganom", jak jest napisane - która na tym obcym i niepewnym gruncie niosła ze sobą kolejne trudności. Każdą nowopowstałą gminę trzeba było zostawić zorganizowaną Barnaba i Paweł są odpowiedzialnymi misjonarzami. Kiedy zaczynasz nauczać o Chrystusie - pamiętaj, aby wskazać temu, kogo niechybnie opuścisz, drogę do dalszego podążania za Mistrzem. Innymi słowy - głoś Chrystusa (nie siebie) i pozostaw po sobie przewodnika. Rzeczywiście, jak mamy w dzisiejszym czytaniu z Apokalipsy, Ewangelia "czyni wszystko nowym". Dosłownie i w przenośni. Wystarczy trochę poczytać, żeby przekonać się, jak bardzo różny był świat bez Ewangelii od tego, do którego przywykli...

Znają Mnie owce Moje..., IV Niedziela Wielkanocna

Obraz
Proszę księdza, czy już popełniłem grzech? Jak to poznać? Czasem słyszę to pytanie. Mamy czasem wątpliwość w wyznaczeniu tej granicy, która oddziela mnie od Tego, którego kocham. I którego boję się stracić. Być może na tyle bardzo, że dostrzegam, że ta granica jest bardzo cienka. Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam owce Moje, a Moje Mnie znają Jezus, który nas zna. Może najlepszym sprawdzeniem zatem tego, czy czynimy dobrze, jest sprawdzenie, czy decyzje, które podejmujemy konsultujemy z Bogiem. Czy nie wstydzimy się, kiedy uświadamiamy sobie, że On wie, co czynimy, dlaczego czynimy i co jest tego skutkiem. Czy chcę, żeby Jezus znał mnie? W pierwszym czytaniu Paweł i Barnaba głoszą w Perge Chrystusa. Przychodzą Żydzi, do których Apostołowie byli posłani jako do pierwszych. I ci Żydzi z zazdrości zaczęli bluźnić. Obrazili się na kościół. Że kocha, że wypełnia nakaz Jezusa. Że idzie do ubogich. Że głosi zmartwychwstanie poganom, gojom. Być może trzeba dostrzec, że jest prawdopodo...

Boga trzeba słuchać bardziej niż ludzi - III Niedziela Wielkanocna

Obraz
Dwie grupy dyskutantów. Z jednej strony stanęli sceptycy. Ci, którzy nie uznają Jezusa, jako Zbawiciela, nie uznają Jego nauki. Z drugiej - uczniowie Jego. Dzieje Apostolskie mają kilka nazw zwyczajowych, metaforycznie przybliżających ich treść. I tak są Ewangelią Ducha Świętego, dziejami Kościoła. I wtedy, i dziś. Ta granica między uczniami a sceptykami, w dzisiejszym fragmencie z pierwszego czytania reprezentowanymi przez faryzeuszy, prowadzona jest przez historię świata aż po dzisiejszy dzień. Zdaje się nawet, że sąd jest oddany zwykle sceptykom. I zdawałoby się, że prawda jest czymś, o czym można demokratycznie zawyrokować. Że można demokratycznie, albo nakazem wymusić bieg wydarzeń wygodny . Jezus nie jest wygodny. Nie jest wygodny dla sceptyka. Nie jest wygodny dla sędziego, który z wysokości swego bezpieczeństwa gwarantowanego przez banki i systemy asekuracyjne, przez centra handlowe i system podatkowy, może powiedzieć, że prawda go nie dotyczy. I można powtar...

Przestań się lękać! Ja Jestem żyjący...

Obraz
Czy chcesz, żeby Święta wróciły? A może tęsknisz za jakimś spotkaniem z Jezusem, kiedy był Ci szczególnie bliski? A może zwyczajnie chcesz naprawić coś, co rozegrałeś źle i teraz bardzo tego żałujesz? Dlaczego Jezus, kiedy uczniowie poznali Go w Emaus zniknął? Te pytania oddają wspólny nam lęk. Lęk przed tym, że coś już nie wróci. Lęk przed tym, że coś mija, że tracimy szansę. Lęk przed tym, że coś się dzieje bezpowrotnie. Bezpowrotnie Słowo, które w świecie sejwów i bekapów, a także funduszy asekuracyjnych, reasekuracyjnych i ubezpieczeń wszelkich typów, staje się niemal dramatyczne. Stawia nas na skraju przepaści. Bo jak czuć się komfortowo, ze świadomością, że coś zepsułem bezpowrotnie? Jezus wie, co robi. Słowa, które dzisiaj przytacza św. Paweł, nie są zakazem, który ma nas stłamsić. To przypomnienie. Jezus przypomina w nich przesłanie Zmartwychwstania. Jeżeli śmierć jest pokonana, grzech nie odnosi triumfu, to nic już nam nie grozi. Grozi nam zastój. Fizyczny i d...

Wdzięczność i żal

Obraz
Liturgia Wielkiego Piątku wprowadza nas w szczególny czas modlitwy. Tę modlitwę nazywamy adoracją. Adoracja znaczy ubóstwienie. Grób Pański przechowuje Ciało Pana. Grób Pański przechowuje Tajemnicę zbawienia. Przy niej możemy milczeć. Nie płaczcie nade mną. Płaczcie raczej nad sobą i nad synami waszymi. Dwa słowa - adoracja i żal Dwie postawy - uwielbienie i smutek Dwie osoby - Jezus i Ty Adoracja wyraża postawę milczenia i zachwytu nad wydarzeniami, które miały miejsce dwa tysiące lat temu w Jerozolimie i rozpoczęły się w Ogrodzie Oliwnym. Jednego dnia pojmano Jezusa i zaprowadzono na Golgotę, gdzie umarł. Adoracja miesza się z żalem. Żal tego, kto dostrzegając wielkość tej miłości, dostrzega swoją niemoc, słabość. Miłość Jezusa jest miłością osoby, która kocha wciąż. Chociaż jest osamotniony, opluty, pobity i wyśmiany. Pobity po twarzy, poprowadzony na skazanie. Ta miłość mówi wciąż, nieustannie - "Panie, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Nie wie...

Pocałunek Judasza

Obraz
Gdy On jeszcze mówił, oto zjawił się tłum. A jeden z Dwunastu, imieniem Judasz, szedł na ich czele i zbliżył się do Jezusa, aby Go pocałować. Pocałunek. Czuły gest. Wyraz miłości, przyjaźni. Nie każdego dopuszczamy do pocałunku, nie każdego pocałujemy. W tym geście wyraża się okrutna tortura - hipokryzja przyjaciela. Hipokryzja chrześcijanina Judasz zbliżył się do Jezusa po to, żeby Go móc pocałować. Pomimo zdrady, pomimo tego, że dostał już pieniądze, chce zbliżyć się do Jezusa. W Ewangelii jest podkreślone, że był jednym z Dwunastu. Jakby ewangeliście bardzo zależało, aby podkreślić, że w Passze Jezusa biorą udział i ci, którym zaufał, których powołał. Jeden z Dwunastu. Jeden. A wciąż Apostołowie, którzy Ewangelię redagowali po latach, nie wyrzekli się tego jednego . Był jednym z nas Judasz po zdradzie Jezusa, chce żyć z grzechem, z piętnem zdrady tak samo. Czas pokaże, że nie da się zagłuszyć sumienia, po spotkaniu Miłości. Jesteśmy uczniami Jezusa. Przychodzimy do Nie...

Wiara - jak zacząć? (4)

Obraz
Zauważyłem, że coraz częściej wracają proste pytania, coraz częściej pytamy o fundamenty.  Okazuje się, że zreformowany język, bliższy kulturze współczesnej Europy, choć jest "lższejszy" w rozumieniu, czytaniu, jest często poparty przykładami, które utrudniają rozumienie sensu. Na Rok Wiary zatem powróćmy do fundamentów. To kolejny cykl z okazji wydarzenia, jakim jest Rok Wiary ogłoszony przez Benedykta XVI. Po czym poznać wierzącego? Patrzę - dostrzegam - poznaję. Tak w skrócie wygląda nasza nauka i generalnie na "dostrzeganiu" opiera się nasza wiedza. Co dostrzegamy, kiedy patrzymy na wierzącego? Wierzący jest w relacji z Bogiem. Zależy mu na więzi ze swoim Stwórcą, Panem i Zbawicielem. Ma dwie ważne drogi - słuchanie Słowa i życie Sakramentami. Wiara, oparta na Miłości, staje się dynamiczna. Chcę wierzyć, ufam i zaczynam wchodzić pod górę. To wchodzenie w górę jest zobrazowaniem stałego zmagania z własnymi ograniczeniami. Ograniczenia to to wszy...