Posty

Czy kiedyś naprawdę kochałeś?

Obraz
Naprawdę kochać To kwestia interesująca dla wielu ludzi. Tych, którzy wchodzą na drogę dorosłości, powołania i którzy idą nią od lat. Każdemu z nas Jezus w Ewangelii ujawnia Bożą perspektywę patrzenia na miłość. Jak zacząć kochać? Pierwsza i najważniejsza cecha miłości to dar. Obdarowanie. Kiedy coś daję, nie patrzę, czy będę miał coś w zamian. Daję - ofiarowuję - siebie, bo kocham drogiego. Komu wiele darowano, ten więcej kochać będzie I rzeczywiście sprawdza się to nawet w naszej szkółce miłości, którą realizujemy na ziemi. Okazuje się, że w człowieku jest pewien zmysł rozpoznania. Ten właśnie zmysł rozpoznaje, że coś jest sprawiedliwe lub nie. Szanujemy i odwzajemniamy życzliwość, zaufanie, przebaczenie, szczególnie gdy jest ono, zdawałoby się, "ponad miarę". W rzeczywistości jednak, nie można być "ponad miarę" kochającym. Miłości nie ma "ponad miarę". Zawsze możemy w niej przekraczać kolejne trudne bariery, a i tak wiele drogi będzie pr...

Kogo niesiesz na marach?, Niedziela nr 10 okresu zwykłego

Obraz
Towarzyszył jej spory tłum z miasta My idziemy w tym tłumie. Warto sobie przy okazji tej Ewangelii przypomnieć, że cuda, o których tyle słyszymy w dzisiejszych czytaniach, nie mają dotyczyć tylko mnie. Nie przede wszystkim mnie. Martwego młodzieńca przeprowadza tłum. Za chwilę włożą go do ziemi. Matka jest w rozpaczy. Niechybnie umrze z głodu - jest wdową a właśnie odprowadza jedynego syna do Szeolu. W starożytności przyszłość dla takich matek była niepewna jak pogoda w marcu. Raczej pewne było, że szybko umrze z głodu. Kogo Ty nosisz na swoich marach? Kogo już prawie pochowałeś, mówiąc, że nie ma żadnej nadziei? Wspólnota Kościół nosi wciąż takie mary. I każdy z nas je niesie. Razem z Kościołem. I krzyżuje swoją drogę, z drogą Jezusa. Dwie frazy Mistrza: "nie płacz" oraz "wstań" Pociesza matkę, słowem Ewangelii i czyni cud słowem Ewangelii. Dobrej nowiny. Dzięki Kościołowi Ewangelia dociera do wielu ludzi na marach oraz wielu tłumów, które noszą bezwł...

"Ty Boże wszystko wiesz"

Obraz
Czy rzeczywiście przytakuję, kiedy to słyszę? Kolekta dzisiejszej niedzieli chwali Bożą Opatrzność, jako "nigdy nie mylącą się w swoich zarządzeniach". Warto odpowiedzieć na pytanie, czy zgadzam się z zarządzeniami Bożej Opatrzności. Najpierw wypada nam zadać pytanie, czym jest Opatrzność Boża. Zwyczajowo kojarzymy ją z jakąś formą "fatalizmu", czyli przeznaczenia. "Mamy coś przeznaczone", mówimy czasem. Otóż bardzo wcześnie Kościół zaprzeczył prawidłowości takiej interpretacji Bożego działania tu i teraz  na ziemi. Św. Tomasz mówi o tej cesze Boga (czyli poprawniej przymiocie), iż Bóg za jego pomocą porządkuje rzeczywistość. Opatrzność jest zatem stałym podtrzymywaniem pewnego porządku rzeczy. Warto dodać - racjonalnego porządku rzeczy. Rzeczywistość, dzięki temu, że Bóg jest logiczny  (kolokwialnie rzecz biorąc - poukładany) jest również logiczna, rozumna. Odkrywamy Boży plan, który nie polega na tym, że Pan Bóg daleko od nas gra nami w swoją g...

Boże Ciało

Obraz
Kult Eucharystii jest konsekwencją przyjęcia przez Syna Bożego ludzkiego ciała. Katolicy na całym świecie dzisiaj obchodzą uroczystość, w której oddają hołd Bogu obecnemu w Ciele i we Krwi. Warto zastanowić się nad tym wydarzeniem, które prowadzi do wiary i wynika z wiary. Św. Tomasz napisze, że natura ludzka przyjęta przez Słowo Boże, staje się nośnikiem Boga. Fakt, iż chleb po konsekracji staje się Ciałem Pana, jest rzeczywistością niespotykaną w historii, ale nie nielogicznym. Bóg w swojej Istocie postanowił przyjąć ciało ludzkie i w pełni być człowiekiem. Dla człowieka ciało jest zmienne, niszczeje i obumiera. I rzeczywiście, "sypiemy się" każdego dnia. Jednakże nie wolno nam zapominać, że Ciało Chrystusa jest ciałem zmartwychwstałym, do tego On jest Żyjącym, zasiadającym po prawicy Ojca. Właśnie dlatego, że jest Bogiem jest możliwa Jego obecność między nami za każdym razem, kiedy sprawujemy Mszę Świętą. Ciekawe, że niegdyś mocno zastanawiano się, czy ...

Niedziela Trójcy Świętej

Obraz
Czy dzisiejszy dzień jest okazją do streszczenia traktatu o Trójcy Świętej? Zapewne jest taką okazją. Czy w kazaniach zostanie ten temat podjęty? Zapewne tak. Czy zrozumiemy coś z niego? Dobre pytanie. Starożytny Izrael tym różnił się od całego świata wierzeń pogańskich, że wierzył (po raz pierwszy w historii naszego globu) w Jednego Boga. Bóg, który objawił się Abrahamowi, Mojżeszowi i Jakubowi był pierwszym i jedynym w historii, który objawił się jako Jeden i Jedyny (kto nie wierzy, niech znajdzie innego). Jezus Chrystus był jedyna osobą, która chodziła po naszym globie, który utożsamił się z Wszechmogącym i Jedynym Bogiem. Więcej. Nie powiedział, że Ich jest Dwóch. Powiedział, że Jedno Jesteśmy. I jeszcze posłał Ducha Świętego. Kościół pierwszych wieków przeszedł nie lada próbę usystematyzowania tej prawdy. Jak przekazać innym ten paradoks. Każdy katecheta do dziś dnia przynajmniej raz w roku przeżywa podobne ćwiczenie. Jak przekazać istotną treś...

Odbudowanie wieży Babel, czyli Pięćdziesiątnica

Obraz
Zestawienie Zesłania Ducha Świętego z wieżą Babel, którego dokonał swego czasu Benedykt XVI, pozwala zrozumieć scenę wyjścia z wieczernika w biblijny sposób. Pamiętamy ten fragment z Księgi Rodzaju, kiedy "chcę być jak Bóg" człowieka, spowodowało objawienie się Bożej Wszechmocy w postaci pomieszania języków. Źródło wszelkiego grzechu staje się źródłem chorej ambicji. Pycha, która pcha człowieka na granicę ryzykowania wszystkim, to hazard z Panem Bogiem. Gra, w której pycha ludzka zawsze przegrywa. Skutkiem jest "choroba duszy" - która rozbija pierwotną jedność. Zobaczmy - wieżę Babel budowali ludzie zjednoczeni i solidnie pracujący w dążeniu do jednego celu. Sama budowa była czymś słusznym. Ale cel, który miał być poprzez nią osiągnięty, był jak najbardziej nierealny, był pokarmem chorej ambicji. W miejsce jedności pracy, pojawia się choroba podziału. Każdy chce być wielki. Pycha zjada jedność, zjada ludzi. Wewnętrznie dzieli. Pojawia się pragnienie zaw...

Dwanaście warstw fundamentu, czyli VI Niedziela Wielkanocy

Obraz
Gdybyśmy wywiercili sondę geodezyjną (chyba dobrze nazywam odwiert badający warstwy gleby - jeżeli nie podejrzewam, że poprawi mnie ten, kto zna się na glebie lepiej ode mnie) pod jakimkolwiek kościołem, to dostrzeglibyśmy rzeczywiście różne warstwy. Jednakże zapewne rzadko jest ich akurat dwanaście. Domyślamy się, że chodzi o inne warstwy i o inny fundament. W drugim czytaniu mowa jest o Nowym Jeruzalem, którego obrazem jest Kościół. Jest obrazem, zapowiedzią dopiero, ponieważ Nowe Jeruzalem zrealizuje się wtedy, kiedy stanie się to, o czym wie tylko Ojciec. To Nowe Jeruzalem ma w Apokalipsie konkretne wymiary, konkretną postać. Nie chodzi o architekturę, układ domów i ulic, ale o cel. Można powiedzieć, Jan otrzymał w objawieniu konkretny plan duchowy Nowej Jerozolimy, Nowego Miasta Pana. Drogocenne kamienie podkreślają wyjątkowość tego miejsca, jego piękno i godność. Można powiedzieć "miasto godne królów". W dawnych czasach, trzeba było mieć często królewski ...