Posty

Adwentowy fitness

Czasem myślimy, że kiedy przychodzi taki czas jak Adwent lub Wielki Post, to mamy zacząć swoiste duchwe ćwiczenia, rodzaj fitness, żeby pozbyć się nieco "grzechowego tłuszczyku". Jakże oszałamiająco brzmi fakt, że to nie ja mam się postarać o swoją odnowę, ale ona ma byc mi dana przez Pana Boga. Wczytanie się w słowa z Izajasza lub Psalmu z dzisiejszych czytań nie pozostawia wątpliwości. Oba te fragmenty są wołaniem zbolałej, pełnej zwątpienia duszy, aby objawiła się w jej życiu "moc Boża". Od Adama i Ewy Bóg zapewniał ludzkość na każdym etapie Historii Zbawienia: "nie lękaj się", "dasz radę". On sam przejmuje inicjatywę. Zatem Adwent to nie nasze szorowanie zakurzonych powierzchni duszy, ale jej otwarcie, wietrzenie i modlitwa: "przyjdź Panie".

Jak z tą Bożą sprawiedliwością?

Czy ten, kto otrzymał jeden talent był najmniej zdolny? Zastanów się, czy łatwiej zainwestować 5 złotych czy 1 złoty. Błogosławionej niedzieli!

Od "nie krzywdź" do "Kochaj"

Bóg mówi do tych, których wybrał: "Nie krzywdź". Nie wykorzystuj swojej władzy uzyskanej nad innym, aby go poniżyć, aby wykorzystać. Nie pogłębiaj niesprawiedliwości. Bóg chce powiedzieć nam przez pierwsze czytanie, o wielkiej odpowiedzialności za bliźniego, o obowiązku ochrony jego szczęścia. Przez św. Pawła w drugim czytaniu podkreśli zaś misyjny charakter tego działania. Przez miłość zbawiony jest świat. Przez moją miłość inni obok mnie dowiadują się o większej, fenomenalnej miłości Boga. Przebaczenie, zaufanie, troska to domeny nieustannej współpracy między ludźmi i Bogiem oraz ludźmi między sobą. Kropką nad i są słowa Ewangelii przypominające od dwóch wymiarach miłości. Tej samej, którą Bóg obdarza nas. Nie wiele potrzeba, aby wznieść się na wyżyny tej obietnicy. Skrzydła dostaliśmy, trzeba tylko je pielęgnować. Wiele ostatnio mówiło się o św. Janie Pawle II, jego życiu i świętości. Niewielu przypomniało, że jedną z najważeniejszych osób w jego ścieżce du...

pójdę - nie pójdę...

(Mt 21,28-32) Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć. Często zdarza się, że kiedy słyszymy Słowo Boże, albo je czytamy, mówimy sobie: "nie, to nie możliwe!", "za duży wiatr na moją wełnę" (K.I.Gałczyński,  Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich ), "nie dla mnie". I zdajemy sobie sprawę, że...

"Straszenie" poganinem - to do Jezusa (nie) podobne!

(Mt 18,15-20) Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich. "Niech ci będzie jak poganin i celnik" Zdaje nam się, że reakcją na zatwardziałe brnięcie w jakieś zło ma być dla nas argumentem odrzucenia. Kiedy widzę, że ktoś nie umie udźwignąć swojego krzyża, nie potrafi iść dr...

Myśl po Bożemu, czyli XXII Niedziela Zwykła

Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie Biedny ów uczeń Jezusa, który traci z horyzontu Jego samego. Zdarza nam się, że zabiegani, znużeni lub zawiedzeni, zamiast zwracać duchowy wzrok ku Bogu, zwaracamy go ku sprawom ludzkim. Psychologia, socjoterapia, setki tabletek, wszechwiedząca Wikipedia. Skoro chcemy iść za Jezusem, to potrzebujemy Jego spojrzenia. Musimy wpatrzeć się w Jezusa tak, ażeby widzieć Jego oczami. Jak to zrobić. Pierwsze brzmi: słuchaj ! Kiedy Jahwe wypowiedział słowa do swojego ludu, to rzekł mu: Słuchaj Izraelu! Kiedy będziesz bał się wejśc na cienki lód Twojego życia - słuchaj! Kiedy będziesz zziębnięty oschłością swoją i innych - słuchaj! Kiedy będziesz oślepiony mrokiem Twojego ciemnego pokoju - słuchaj! Kiedy będzie Ci duszno z powodu zatrutego pychą - słuchaj! Słuchaj, a usłyszysz głos nadziei, który staje się światłem pośród mroku. Słuchaj, a ogrzeją Cię słowa Prawdy, która nie przemija, nie...

Prostota serca

Dla wielu pseudointelektualistów, którzy wyobrażają sobie, że przez mnożenie możliwości i absurdów zbliżą się do Chrystusa, dzisiejsza Ewangelia może być poważnym przyczynkiem do nawrócenia. Mało jest ludzi, którzy z dumą o sobie powiedzą „prostaczek”. Przeciwnie. Chętniej używamy słów takich jak „wielki”, „mądry”, „inteligent”, „arystokrata”. W odróżnieniu od słowa „prostak” słowo „prostaczek” określa postawę ducha. Czy potrafię bez szpagatów intelektualnych spojrzeć na siebie i swoją relację do Zbawiciela? Tylko do prostego serca przychodzi Bóg z pociechą, pokrzepieniem, nadzieją na lepsze jutro. Bo serce proste, nie owijające w bawełnę, nie łgające Bogu, jest gotowe przyjąć Jego wolę. Nie chodzi tu o lepsze mieszkanie, pracę albo lepszą rodzinę. Lepsze jutro, to jutro, w którym będzie mi prościej być blisko Niego. Wtedy jest Niebo. Kiedy moje serce – proste – spotyka się z Sercem Boga. Również prostym.